Archiwum miesiąca: listopad 2013

Starych drzew się nie przesadza

Wiele osób kieruje się tą zasadą organizując opiekę nad swoimi bliskimi. Stara się w domowym otoczeniu bez dużych zmian wprowadzić większy zakres opieki. Początkowo wystarczają częstsze odwiedziny, zakupy raz w tygodniu. Z czasem potrzebne jest wsparcie sąsiadów lub opiekunki dochodzącej w ciągu dnia. W okresach choroby, osłabienia ktoś z rodziny nocuje u dziadków, z czasem powstaje skomplikowany system dyżurów. Niestety w takim pędzie między praca domem własnym a domem dziadków gdzieś gubi się bliskość, czas którego jest bardzo mało zajmują sprawy bytowe ( zakupy , sprzątanie, gotowanie). Mimo dużego nakładu pracy starsze osoby czuja się samotne. Myślą o sobie jako o ciężarze. Narasta poczucie winy i smutku, a obniżony nastrój nasila bezradność i niesprawność. Podobne emocje towarzyszą opiekunom, mimo dużego nakładu pracy czują że, czegoś stale brakuje, narasta flustracja i przemęczenie. Nikt jednak nie myśli o przeniesieniu seniora z domu rodzinnego.  Dom seniora z czułym, fachowym personelem zapewni pełna opiekę ( bytową , medyczną), oraz zapewni towarzystwo innych osób w starszym wieku. Zajęcia rehabilitacyjne pomogą utrzymać sprawność. Rodzina odwiedzając seniora cały czas może poświęcić na rozmowę i bycie razem. Trudność polega na braku aprobaty ze strony rodziny i samego seniora takiej decyzji. Oddanie osoby bliskiej nawet pod najbardziej fachową opiekę nie jest społecznie akceptowane. Mam nadzieję ,że coraz większa ilość ciepłych profesjonalnie prowadzonych domów seniora zmieni to podejście.

Wracając do mądrości „starych drzew się nie przesadza” mam na balkonie 3 piękne tuje wysokości około 2 metrów. Zostały posadzone do dużych doniczek 13 lat temu. niestety rośliny w tym roku zmarniały i wyraźnie potrzebują więcej miejsca. Mimo, że można o nich powiedzieć stare drzewa wymagają przesadzenia. Przewiozę je do ogrodu w Domu Seniora i przesadzę. Mam nadzieję, że spodoba im się w nowym miejscu.

WP_20131123_003WP_20131123_002

 

Dorota Łukaszuk

Milowy krok w realizacji projektu

Mimo trudności udało się skończyć kolejny etap budowy. Budynek otrzymał nowy blask dzięki jasnej elewacji. Z powodu niesprzyjających warunków atmosferycznych wykonanie pewnych detali zostało przesunięte na wiosnę.Mimo drobnych braków jestem bardzo zadowolona z wyglądu budynku. Bardzo dziękuje wszystkim, którzy mnie wspierają w działaniach i pomagają w realizacji projektu.

Dorota Łukaszuk016 013

Jesienne inspiracje

Gdy za oknem jesienna plucha i wiatr huczy, migoczące światełko  lampionu wprowadzi miły nastrój i  ociepli dom. Własnoręcznie wykonany lampion będzie cieszył oczy, będzie wyjątkowy bo wzbogacony cząstką serca twórcy.
Do wykonania lampionu potrzebny będzie słoiczek, serwetka  z motywem dekoracyjnym, klej wikol, pędzel i kawałek wstążki.
Motyw , który  stanowić ma główny element dekoracyjny lampionu, należy wyciąć i smarując klejem  po wierzchu przykleić do słoika. Wokół niego tym samym sposobem przytwierdzić skrawki pozostałej serwetki tak, by częściowo na siebie zachodziły i marszczyły się. Dzięki marszczeniom i  nierównomiernemu  oklejeniu serwetką, światło będzie dodatkowo rozproszone. Gdy całość wyschnie, można jeszcze raz posmarować wszystko klejem,  co dodatkowo zabezpieczy powierzchnię lampionu. Na zakończenie pozostaje zamaskować gwint słoika wstążką okręcając ją i wiążąc ozdobny supeł czy kokardę.
Życzę dobrej zabawy i wielu magicznych chwil w blasku własnoręcznie wykonanych lampionów.

K.K.photo 1

Budowa- miło jest patrzeć jak realnego kształtu nabiera projekt

Okres budowy niezmiernie się dłuży mimo, że każdego dnia widać ogromne zmiany ( na placu boju jednocześnie pracują trzy ekipy).  Z powodu nadchodzących mrozów prace zewnętrzne musiały być wykonane w pierwszej kolejności.  Zabudowa dolnego tarasu i dobudowa kolejnego zmieniła bryłę budynku mam nadzieję, że jasna elewacja i delikatny kolor u podstawy budynku spowoduje że przyjemnie będzie popatrzeć na całość. WP_20131026_003WP_20131026_002

Dorota Łukaszuk

Młodzież też pomaga

Poszukując nazwy i logo do powstającego Domu Seniora o pomoc poprosiłam córkę Anastazję lat 15 jej, kolegę Kajtka lat 15 , syna Michała lat 13. Dzieciaki z dużym zaangażowaniem pomagają w przygotowaniach. Michał pomagał mi szukać właściwej nazwy, która oddała by charakter domu. Zaproponował Sekwoję jako symbol ponieważ jest to jedno z najdłużej żyjących drzew na ziemi i duży pień sekwoi pozwala na budowanie wspaniałych domów w swoim wnętrzu. Anastazja i Kajtek stworzyli logo, którym będziemy markować naszą działalność.

dom-sekwojaDSC_0126

Dorota Łukaszuk

Poszukiwania właściwego budynku

Czas poszukiwań, gromadzenia pomysłów, zdobywania doświadczeń mimo, że trwał długo zakończył się wyborem domu do rozpoczęcia inwestycji. Domu duży blisko 500 m2 , trzykondygnacyjny wydawał nam się idealny do rozpoczęcia inwestycji. DSCN5307 DSCN5308 DSCN5306 DSCN5287

 

 Po podjęciu decyzji o rozbudowie i modernizacji budynku rozpoczęły się żmudne prace projektowe.  Nie łatwo jest na starym szkielecie stworzyć coś zupełnie nowego, funkcjonalnego , spełniającego wszystkie wymogi sanepidu , straży pożarnej i innych służb jakim podlegają domy seniora. W pracach projektowych wsparciem była współpraca z biurem projektowym Archibiuro.  Prace remontowe rozpoczęliśmy w połowie czerwca 2013 r.

Dorota Łukaszuk

 

Dom do góry nogami- czyli od podszewki : relacje z budowy Domu Seniora Sekwoja

Wiele osób uważa , że praca z osobami starszymi jest mało satysfakcjonująca i mało efektywna ( wyleczyć się nie da , zmienić starych nawyków już też nie bardzo). Jednak coraz więcej osób chętnie z pasją pracuje z seniorami. Starając się poprawić kondycje psychiczna i fizyczną naszych Babć i Dziadków.  Zadanie nie jest proste stereotypy jakie są głęboko zakorzenione w naszej wiedzy o tym jak powinna wyglądać starość narzucają rolę osobom starszym a reszcie przesłaniają inne możliwości , sposoby przejścia jesieni życia.

Stereotypowy Babcia i dziadek na stare lata nie maja już żadnych potrzeb ani materialnych ani duchowych odbiera im się prawo do działania tworzenia. Wtłacza w rolę osoby pomocnej, wiecznie czekającej na odwiedziny wnuków. Mało aktywnej, zajmującej się jedynie pracami domowymi, serialami i wizytami u lekarzy. Taki obraz dziadków jest najczęściej przedstawiany, zgadzają się na to seniorzy i ich bliscy. A jednak mimo to są osoby aktywne mimo lat, coraz większa jest oferta Uniwersytetów Trzeciego Wieku. Seniorzy są również aktywni w sporcie.

Z chęci wsparcia seniorów i potrzeby zmiany podejścia do starości, również ja rozpoczęłam swoją działalność jako lekarz geriatra. Opieką domową nad starszymi pacjentami zajmuję się od kilku lat. Widzę trudności z jakimi muszą zmagać się opiekunowie i same osoby starsze. Mimo dużego zapotrzebowania nadal bardzo mało jest Ośrodków Pobytu Dziennego i Domów Seniora, w których w pełni profesjonalną opieką są otoczone osoby schorowane wymagające stałej  opieki. Pomysł stworzenia Domu, w którym wszyscy czuliby się dobrze, z opieką medyczną, z szerokim wachlarzem zajęć pozwalających utrzymać sprawność powstał w 2010 r. i dojrzewał aż do teraz. Aktualnie z zespołem kilku zapaleńców przygotowujemy  do otwarcia taki dom.

Dorota Łukaszuk